Grecja i Nigeria są w podobnej sytuacji - druga porażka będzie oznaczać niemal pewne wyeliminowanie z mundialu. Mecz w Bloemfontein znakomicie zaczęli Nigeryjczycy, którzy po golu byłego piłkarza Wisły Kraków Kalu Uche prowadzili 1-0, ale grający od 34. minuty w przewadze liczebnej Grecy wyrównali tuż przed przerwą.
Źródło: INTERIA.PL
Tagi: Grecja, Mecz, Nigeria |