52 miliardy zł deficytu w 2010 roku to szok. Może chodzi o to, by nas przestraszyć, może rząd zejdzie jeszcze z tego pułapu.– mówi doradca prezydenta Adam Glapiński. - Teraz można spodziewać się pozytywnych niespodzianek, nie negatywnych. Może ten deficyt będzie mniejszy o kilka miliardów – oceniał Ryszard Petru ekonomista BRE Banku.
Źródło: tvn24 - najnowsze
Tagi: To |